Partner serwisu
20 sierpnia 2014

Prezes GPW: Nie jestem dyktatorem

Kategoria: Wywiady

O stylu zarządzania, strategii spółki i osiągniętych celach mówi Łukasz Czopik, który od października 2013 r. pełni funkcję prezesa Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów SA.

Prezes GPW: Nie jestem dyktatorem

Od zeszłego roku jest pan prezesem GPW. Jakie cele postawił sobie pan po objęciu tej funkcji?

Podstawowym celem było przede wszystkim uporządkowanie wielorakiej działalności GPW. We współpracy z Województwem Śląskim – właścicielem większościowym – opracowaliśmy krótkoterminową strategię działania Spółki. Sprowadza się ona do zrestrukturyzowania i wygaszania działalności bezpośrednio niezwiązanej z produkcją wody oraz wycofaniem wszystkich aktywów, które były zaangażowane w tego typu przedsięwzięcia. Ten cel w znaczącym stopniu został zrealizowany, czego wyraz znajdujemy w naszych księgach finansowych. Już odzyskaliśmy ponad 20 mln złotych, a wszystko wskazuje na to, że z każdym miesiącem ta pula środków będzie się zwiększać.

Co po kilku miesiącach uważa pan za swój sukces?

Moim sukcesem, a w zasadzie sukcesem przedsiębiorstwa, jest to, że nie doszło do eskalacji problemu, którym mogła być działalność finansowa GPW. Dzięki sprawnemu działaniu całej załogi oraz zarządu, sytuacja w Spółce wróciła do normy. Nie jesteśmy i  nie będziemy przedsiębiorstwem nastawionym wyłącznie na generowanie zysku. Przyjmujemy na siebie odpowiedzialność społeczną za dostawę i zaopatrzenie całego regionu w wodę.

A największy problem?

Nie będzie pewnie wielkim zaskoczeniem, jeśli powiem, że skala działalności pozaprodukcyjnej całej grupy kapitałowej była dla mnie negatywnym zaskoczeniem. Nie sądziłem, że tyle wysiłku, pracy, zaangażowania prawników, ekspertów finansowych i rachunkowych, a także – niestety – organów ścigania będzie związana  z tym, co działo się w GPW.  To największe i najbardziej bolesne doświadczenie jakie dane mi było przeżyć w całej dotychczasowej karierze.

Jaki styl, zasady zarządzania przyjął pan przychodząc do spółki?

Wychodzę z założenia, że Spółka jako podmiot prawa handlowego powinna być kierowana w sposób kolegialny. Wszystkie decyzje strategicznie oraz  kierunki rozwoju ustalane są przez zarząd, a odpowiedzialność za ich realizację przekazujemy na dyrektorów pionowych. Nie jestem dyktatorem, choć akcentuję rozwiązania, które w mojej ocenie są słuszne. Oczekuję od współpracowników z zarządu, że będziemy w sprawach istotnych dla spółki jednomyślni. Jest to być może odejście od zarządzania jednoosobowego twardą ręką, ale wydaje mi się, że to konieczność – podzieliliśmy się odpowiedzialnością zarówno na szczeblu najwyższego kierownictwa, jak i średniego stopnia.

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ