Stanisław Zdanowicz: Rynek sam się reguluje
O wprowadzeniu centralnego regulatora i konsolidacji branży mówi prezes Hydrosfery Józefów Sp. z o.o.

Stanisław Zdanowicz uważa, że w branży wod-kan nie da się wprowadzić tego typu regulatora: – Przemawiają za tym warunki ekonomiczne. Jednostki samorządu terytorialnego w różny sposób zabiegały o środki na inwestycje. Od tego, jak je pozyskiwały i wydawały, zależy kształtowanie się cen za wodę i ścieki. Znam przypadki bardzo ambitnych gmin, które budowały ze środków własnych, a są i takie, które w znakomity sposób potrafiły pozyskać i wykorzystać dofinansowanie. Jeśli porównamy takie dwa skrajne wypadki, zobaczymy różnice w kształtowaniu cen – wyjaśnia.
Prezes Hydrosfery Józefów mówi, że często zbyt ambitne plany inwestycyjne powodują znaczny wzrost cen: – W pewnym momencie można przekroczyć próg wytrzymałości odbiorców, którzy zaczynają ponosić wysokie koszty. Można to jednak także regulować, np. dopłatami. U nas dopłatą do ceny ścieków objęci są ci odbiorcy, którzy mają opomiarowany odbiór wody i ścieków, czyli są rozliczani na podstawie wodomierza, bądź mają opomiarowane ujęcie własne. Dofinansowania nie mają z kolei ci rozliczani z ryczałtu – wyjaśnia Stanisław Zdanowicz.
Fot.: BMP