Nie uważam firmy za najlepszą
Wzoruje się pan na jakimś menadżerze?
Takim guru od zarządzania jakościowego był kilka lat temu Lee Iacocca. Natomiast zarządzanie jakościowe nie jest najlepszą metodą w przedsiębiorstwach wodociągowych. W Poznaniu bardzo szanowałem i szanuję do dzisiaj pierwszego przewodniczącego naszej rady nadzorczej, Ryszarda Kapturczaka. Powiedział mi kiedyś: „Rób to tak, jak robią to inni i traktuj tę firmę, jakby to była twoja prywatna”.
Jest jakaś specyfika zarządzania ludźmi w tej branży?
Ludzie w naszych wodociągach, w stosunku do innych branż, mają zdecydowanie dłuższy staż pracy. Są mocno związani z firmą. Często pracują tu rodziny od pokoleń. Trzeba ich traktować więc po partnersku, rozmawiać o tym, jak będzie wyglądała nasza wspólna firma za kilkadziesiąt lat. Kiedy przyszedłem do wodociągów blisko 20 lat temu było takie poczucie, że to są pracownicy drugiej kategorii, gorsi od innych. To nieprawda. Prawdą jest natomiast, że niektóre kompetencje pracowników firm wodociągowych są bardzo specyficzne. Z jednej strony skazują one firmę na tych pracowników, a z drugiej zaś pracowników na tę firmę. Widzę gigantyczny wzrost kompetencji naszych ludzi, biorąc pod uwagę 10 ostatnich lat. To też jest sukces. Gdy przyszedłem do firmy, pracowali tu ludzie z wykształceniem podstawowym, dzisiaj mają pokończone studia, niejednokrotnie dwa fakultety. Znają języki. Otwierają się na świat.
Co uważa pan za swój największy sukces, a co za porażkę?
Porażek było tyle… Ale kto się lubi chwalić nimi. Sukcesy z kolei nie są moje, tylko ludzi. Bo jak się jest na tym stanowisku, to samemu nic się nie zrobi, należy tylko właściwie zarządzać ludźmi. Patrząc jednak z pespektywy kilku już lat myślę, że taki nasz wspólny sukces to, to że Aquanet jest tylko jeden. Są różne przedsiębiorstwa o zbliżonych nazwach w Polsce. Udało nam się jednak wypromować naszą markę, określiliśmy swoją tożsamość i nie jesteśmy już dzisiaj myleni z inną firmą wodociągową. Nie ukrywam, że dużo radości sprawiało mi i sprawia do tej pory, jeżeli ktoś mówi: „u nas”, „nasz Aquanet to...”.
Rozmawiały: Angelika Gajewska, Aldona Senczkowska-Soroka
Fot.: Aquanet SA