Partner serwisu
15 kwietnia 2015

Awaria, którą zapamiętała Danuta Brymerska

Kategoria: VI Konferencja Awarie. Monitoring. Budowa i Modernizacje Sieci WOD-KAN

W pierwszym dniu Świąt Wielkanocnych w 2011 r., kiedy ludzie szli na rezurekcję, zauważyli wyciek wody na jednym z największych kieleckich osiedli mieszkaniowych. Usunięcie nie było tak trudne technicznie, ale wodociąg był bardzo niewygodnie usytuowany. O przebiegu usunięcia awarii opowiedziała Danuta Brymerska, dyrektor ds. technicznych i eksploatacyjnych Wodociągów Kieleckich.

Awaria, którą zapamiętała Danuta Brymerska

Musieliśmy odciąć kilkanaście dużych bloków. Po usunięciu pierwszego wycieku pojawiły się w tym samym czasie trzy kolejne, na tym samym osiedlu – dwie na sieci rozdzielczej, a jedna na sieci magistralnej 400 mm. W jednym miejscu trzeba było wycinać aż 2 m wodociągu. Tutaj Wielkanoc, sklepy pozamykane, a ludzie nie mają wody do picia! Dostarczyliśmy nasze dwa beczkowozy, do których od razu ustawiły się długie kolejki. Pamiętam do dzisiaj ten widok – patrzą na nas z okien i balkonów setki oczu i czekają, że w ciągu 5 minut otworzymy wodę. A tu czas mija. Ale nie było agresji, krytyki, ludzie widzieli, że robimy co możemy, żeby usunąć tę awarię jak najszybciej.

Pojawiło się kolejne utrudnienie, osuwająca się ziemia do wykopu. W dodatku nie mogliśmy wynająć dodatkowych beczkowozów, bo nikt w tym dniu nie pracował i nie dysponował zdezynfekowanymi beczkami do wody pitnej. Na szczęście w pobliżu mieliśmy rezerwuar wody, z którego mogliśmy sprawnie uzupełniać szybko opróżniane przez mieszkańców beczki.

Cały świąteczny dzień i wieczór spędziłam nad wykopem i w pracy. Po godz. 22 zadzwoniłam do szefa z tekstem: „Panie Prezesie, zadanie wykonane, woda popłynęła”.

Fot.: Wodociągi Kieleckie

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ