Partner serwisu
17 sierpnia 2015

Zarządzanie to sztuka i dar

Kategoria: Wywiady

– To ludzie są motorem sukcesu firmy. Trzeba im tylko powiedzieć, żeby się pozbyli ograniczeń w zdobywaniu celu – mówi w rozmowie o zarządzaniu Bernard Krekora, prezes PWiK Mińsk Mazowiecki.

Zarządzanie to sztuka i dar

Ma pan swój styl zarządzania?
Do zarządzania podchodzę jak do filozofii. Żeby dobrze zarządzać, trzeba mieć bardzo szerokie kompetencje. Dlatego od początku swojej kariery stawiam na rozwój.

Od pracowników też pan tego wymaga?
Tak, bo inwestuję w szkolenia, kursy, studia podyplomowe, a nawet stacjonarne. Szczególnie jeśli widzę, że ktoś ma talent i ochotę do pracy. Kiedy oceniam pracownika, to bardziej zwracam uwagę na jego chęć do pracy niż umiejętności. Można wtedy wspierać i inwestować w rozwój takiej osoby. Jak uczą na studiach z zarządzania – jedna złotówka zainwestowana w pracownika daje minimum 6 zł przychodu.

Jest pan na stanowisku prezesa od 2013 roku. Jakie są pana wrażenia po tym okresie?
W poprzedniej firmie, tj. wodociągach warszawskich, nauczyłem się dobrze zarządzać czasem, planować i organizować. Kierowałem zespołem 941 pracowników,  Pionem Wody. Byłem odpowiedzialny za wodę od ujęcia do kranu. Po przyjściu do małej firmy zauważyłem, że łatwiej się pracuje na stanowisku dyrektora w dużym przedsiębiorstwie. W firmie tej było wielu konsultantów i doradców, którzy służyli poradą i wsparciem technicznym. W przypadku wodociągów obsługujących czterdziestotysięczne miasto trzeba mieć większe kompetencje, pozwalające na utrzymywanie dobrych zewnętrznych relacji z właścicielem spółki, jak i z klientami.

Czy elementy zarządzania, z jakimi się pan zetknął w warszawskich wodociągach, przeniósł pan do Mińska?
Wszystkie pochodzą z życia. Bo zarządzanie to sztuka. Różne zachowania, formy przekazywania odpowiedzialności, delegowania uprawnień, sposoby motywowania i postępowania z pracownikiem, budowania relacji, pokazywania, że pracownik jest ważny – te wszystkie elementy przeniosłem nie tylko z warszawskich wodociągów, ale i innych firm, z życia, z domu. To jest to, co staram się robić najlepiej i przekazywać dalej.

A konkretnie, np. w systemie wynagrodzeń, motywacyjnym, co pan zmienił po objęciu stanowiska prezesa?
Zmieniliśmy wspólnie ze związkami zawodowymi zapisy w układzie zbiorowym, czyli zrezygnowaliśmy z nagród jubileuszowych, odpraw emerytalnych po 2017 r. Pieniądze te przeznaczone zostaną na dodatek motywacyjny. Zrezygnowaliśmy w funduszu socjalnym z paczek świątecznych, wyjazdów na zimowiska, kolonie, a wprowadziliśmy dopłaty coroczne do wczasów pod gruszą. Ponadto pracownicy otrzymali dodatek na każde dziecko, do wykorzystania indywidualnego. Natomiast trzynastka, jak i premia w całości wprowadzona została do wynagrodzenia zasadniczego.

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ