Partner serwisu
16 lutego 2017

Ubezpieczona odpowiedzialność. Felieton Michała Rżanka

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Wyjściem jest ubezpieczenie, ale również na miejscu dodatkowe zabezpieczenie, np. lampami UV. Tylko po czyjej stronie dodatkowe koszty? Czy wszyscy odbiorcy mają w cenie pokrywać te dodatkowe zabezpieczenie? No to mamy nowe wyzwania.

Początek roku to kolejne plany. Z tych kilkuletnich właściwie zrealizowano większość. Te roczne to „dosprzętowienie” i kolejne ułatwienia przy eksploatacji sieci. Jakoś tak normalnie, cyklicznie. Oczywiście wyzwania inne niż poprzednio, ale kolejność działań podobna. Specyfikacja, przetarg, wyłonienie, realizacja itd. Jedyne zmartwienie to kasa i tu można wykazać się umiejętnościami – różnymi. Tylko czy one zostaną docenione? Pierwsze półrocze to zgromadzenia wspólników, gdzie ma być zdecydowana nowa formuła zatrudnienia – kontraktowa. Jeszcze w szczegółach nie myślałem, ale czuję, że większość z nas wyjdzie na tym jak przysłowiowy Zabłocki. Jeśli na to nałożyć skracanie kadencji naszych pryncypałów bez okresu wprowadzającego, to nasze plany będą obarczone niepewnością i emocjami.

Czy w takich warunkach można być kreatywnym? Myślę, że tak  – szczególnie teraz, by udowodnić swoją odpowiedzialność na powierzonym stanowisku. Z tego powodu nie znam produktu ubezpieczeniowego. Może to i dobrze, bo tylko by to nas uśpiło. Swoją wartość należy prezentować, a jak właściciel w nowej formule to zapisze, to też będzie świadczyć o postrzeganiu nas. Niestety, nie zawsze.

Felieton opublikowany został w magazynie Kierunek Wod-Kan 1/2017

Fot.: BMP
 

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ