BDO w wod-kan na tle interpretacji Ministerstwa Klimatu
Baza Danych o Odpadach stanowi zmorę dla wielu przedsiębiorców. Niestety, problemy z odnalezieniem się w realiach BDO mają również spółki wodociągowo-kanalizacyjne. Czy ostatnie wyjaśnienia Ministerstwa Klimatu zdołają rozwiać wątpliwości branży?
Z dniem 1 stycznia 2020 r. doszło do prawdziwej rewolucji w zakresie ewidencji odpadów. Tego dnia bowiem uruchomiono nowe funkcjonalności BDO, czyli Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami. Mowa tutaj o module ewidencyjnym oraz sprawozdawczym BDO. Zderzenie BDO z praktyką było jednak dość bolesne. O ile bowiem techniczna obsługa systemu jest stosunkowo prosta, o tyle określenie tego, kto i jakie ma obowiązki w świetle zawiłych regulacji prawnych, okazało się już dużo trudniejsze.
Skala wątpliwości skłoniła Izbę Gospodarczą Wodociągi Polskie do uzyskania odpowiedzi na pytania bezpośrednio w resorcie odpowiedzialnym za treść przepisów w tym zakresie, czyli w Ministerstwie Klimatu. Jeszcze w lutym 2020 r. Izba zwróciła się do dawnego resortu środowiska o wyjaśnienie kluczowych, z punktu widzenia branży wodkan, pytań dotyczących funkcjonowania BDO. Ostatecznie w maju 2020 r. Ministerstwo wypowiedziało się odnośnie podstawowych kwestii nurtujących branżę. Celem niniejszego artykułu jest syntetyczne przedstawienie i odniesienie się do wniosków płynących ze stanowiska zaprezentowanego przez Ministerstwo Klimatu.
Komunalne osady ściekowe a BDO
Od początku funkcjonowania BDO, wiele osób z branży wodkan zadawało sobie jedno pytanie: jak ewidencjonować przekazywanie osadów ściekowych rolnikom? Wątpliwości prawne w tym zakresie wynikały ze sprzecznej treści przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 797 ze zm.; dalej: „uo”). Otóż art. 51 ust. 2 pkt 2 uo zwalnia z wpisu do rejestru podmiot władający powierzchnią ziemi, na której są stosowane komunalne osady ściekowe w celach określonych w art. 96 ust. 1 pkt 1-3, czyli np. w rolnictwie czy do uprawy niektórych roślin. Co ważne, tożsamy wniosek wynika z treści art. 96 ust. 11 uo. Zgodnie z tym przepisem władający powierzchnią ziemi, na której komunalne osady ściekowe mają być stosowane w celach, o których mowa w ust. 1 pkt 1-3, jest zwolniony z obowiązku uzyskania zezwolenia na przetwarzanie odpadów lub obowiązku wpisu do rejestru BDO.
Na tle powyższych regulacji należy wskazać na art. 71 pkt 3 uo. I tak, przepis ten stanowi, że władający powierzchnią ziemi, na której komunalne osady ściekowe są stosowane w celach, o których mowa w art. 96 ust. 1 pkt 1-3 uo, prowadzi uproszczoną ewidencję odpadów z zastosowaniem jedynie karty przekazania odpadów (KPO).
Porównanie wyżej wskazanego materiału normatywnego prowadzi do sprzecznych wniosków. Mianowicie, z jednej strony ustawodawca zwalnia władającego powierzchnią ziemi z wpisu do rejestru BDO, a z drugiej wymaga, aby władający powierzchnią ziemi prowadził uproszczoną ewidencje odpadów za pomocą KPO. W praktyce natomiast większość rolników (bo o nich głównie mowa), nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów za pośrednictwem BDO i nie ma jak potwierdzić przyjęcia odpadów.
W rezultacie takiego stanu rzeczy IGWP skierowała do Ministerstwa Klimatu następujące pytanie: „kogo przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne powinno wskazać jako przejmującego odpady w sytuacji, gdy przekazuje odpady do władającego powierzchnią ziemi, na której są stosowane komunalne osady ściekowe w celach, o których mowa w art. 96 ust.1 pkt 1 3 uo (…)?”. Ponadto, IGWP zwróciła uwagę, że aktualny wzór elektronicznej KPO nie przewiduje adekwatnych pól, które umożliwiłyby przejęcie odpadów i powiązanie następnie przekazanych odpadów z kartą ewidencji komunalnych osadów ścieków.
Stanowisko Ministerstwa Klimatu
W odpowiedzi na powyższe pytanie Ministerstwo Klimatu zwróciło uwagę, że „osoba zwolniona z obowiązku uzyskania zezwolenia na przetwarzanie odpadów, nie podlega wpisowi z urzędu do rejestru BDO2 , jak również nie jest wytwórcą odpadów zobowiązanym do prowadzenia ewidencji (nawet uproszczonej za pomocą karty przekazania odpadów) i uzyskania na tej podstawie wpisu na wniosek do ww. rejestru.3 ” Ponadto, Ministerstwo wskazało, że obowiązek prowadzenia uproszczonej ewidencji odpadów z zastosowaniem jedynie karty przekazania odpadów dotyczy władającego powierzchnią ziemi innego niż wskazany powyżej, który ze względu na wynikający z ustawy obowiązek wpisu na wniosek lub z urzędu o Rejestru-BDO, zobowiązany jest do prowadzenia ewidencji odpadów w każdym miejscu prowadzonej przez siebie działalności. Jako przykład, aczkolwiek w mojej ocenie dość niefortunny, wskazano „oczyszczalnię ścieków, która dzierżawi ziemię i stosuje tam komunalne osady ściekowe”.
Odnosząc się do kwestii dokumentacji prowadzonej w BDO resort odpowiedzialny za gospodarkę odpadami zwrócił uwagę, że w świetle art. 69 ust. 4 uo dopuszcza się niesporządzanie karty przekazania odpadów, jeżeli jeden z posiadaczy odpadów nie jest objęty obowiązkiem prowadzenia ewidencji odpadów. Wobec powyższego, podmiot, który nie ma obowiązku wpisu do rejestru BDO (np. rolnik przyjmujący komunalne osady ściekowe do zastosowania rolniczego), nie musi w żaden sposób poświadczać przyjęcia odpadów.
Należy jednak podkreślić, że brak KPO w tym wypadku nie zwalnia przedsiębiorstw wod-kan z prowadzenia ewidencji odpadów. Wręcz przeciwnie, w takiej sytuacji na karcie ewidencji komunalnych osadów ściekowych należy zaznaczyć, że odpad został przekazany podmiotowi zwolnionemu z obowiązku prowadzenia ewidencji. Choć zatem w takiej sytuacji przedsiębiorstwo wod-kan nie wystawi KPO dla rolnika, to jednak będzie musiało udokumentować fakt przekazania odpadów na karcie ewidencji komunalnych osadów ściekowych.
Powyższe stanowisko wydaje się być korzystne z punktu widzenia branży. Oznacza bowiem minimalizację formalności prawnych związanych z przekazaniem osadów ściekowych rolnikom. Warto przy tym zauważyć, że w praktyce pojawiły się różne pomysły na rozwiązanie tej kwestii. Jednym z nich było nakłanianie rolników do uzyskania wpisów BDO, czy też wskazywanie przedsiębiorstwa wod-kan jako przejmującego odpady. Wydaje się jednak, że rozwiązanie zaproponowane w wyjaśnieniach Ministerstwa Klimatu zasługuje na aprobatę.
Cały artykuł został opublikowany w nr 3/2020 magazynu Kierunek Wod-Kan