Partner serwisu
23 lutego 2015

Problem to kanalizacja ogólnospławna

Kategoria: Aktualności

Coraz więcej terenów jest uszczelnianych, a woda deszczowa nie ma gdzie odpływać. Warto więc budować zbiorniki retencyjne, aby zmniejszyć jej przepływ – mówi Beata Jilek, prezes Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o.

Problem to kanalizacja ogólnospławna

Jak w Zielonej Górze wygląda kwestia wód opadowych?
W 2/3 miasta mamy sieć ogólnospławną, natomiast 1/3 to sieć rozdzielcza. Siecią kanalizacji deszczowej zarządza miasto, które do tej pory nie chciało wprowadzić opłat za wody opadowe. Jeżeli kanalizacja deszczowa zostałaby przekazana wodociągom, potrzebne byłyby opłaty. Bo z czego bierzemy środki? Z taryf, z opłat, musimy więc mieć pieniądze na utrzymanie kanalizacji.

Uważa pani, że jest lepiej, gdy kanalizacja deszczowa należy do wodociągów, czy do miasta?
Jeżeli wodociągi będą miały odpowiednią opłatę, taryfę, to lepiej, żeby należała do wodociągów. Mają bowiem odpowiedni sprzęt, są na miejscu. Dziś niejednokrotnie przetarg wygrywa firma nawet spoza województwa. 

Problem – wciąż rosnący – to kanalizacja ogólnospławna. Coraz więcej terenów jest uszczelnianych, asfaltowanych, budowane są parkingi i wody deszczowe się nie mieszczą. Wskazana jest więc tutaj budowa zbiorników retencyjnych, żeby zmniejszyć przepływ. 

Obecnie układamy sieć kanalizacyjną na terenie gminy Zielona Góra. Tu ważna kwestia: 1 stycznia następuje połączenie miasta z gminą. To pomysł, który zrodził się już kilka lat temu, lecz jego sfinalizowanie nie było łatwe. Przez dłuższy czas trwały spotkania z radnymi gminy, by doprowadzić do tzw. zgodnego połączenia, gdyż wówczas przez 5 lat dostaje się zwiększony odpis z podatku dochodowego. A to niebagatelne pieniądze – ok. 100 mln zł. Ostatecznie, mimo początkowego oporu gminy i starostwa, udało się sprawę doprowadzić do finału – jest już rozporządzenie Rady Ministrów o zmianie granic miasta Zielona Góra.

Macie problemy z przyłączaniem nowych klientów?
W 2010 r. ukończyliśmy pierwszy etap budowy kanalizacji w poszczególnych miejscowościach i dzielnicach. Analizując liczbę podłączonych  wynika iż w mieście przyłączyło się do kanalizacji – 85%, na wsi – 75%. Do mieszkańców wysyłane są przez gminę powiadomienia, gdyż, po wybudowaniu kanalizacji właściciele nieruchomości mają obowiązek przyłączyć się do sieci w ciągu roku. Natomiast ani wójt, ani miasto, ani my nie chcemy nakładać tu mandatów. Mamy nadzieję, że i bez kar uda nam się zwiększyć liczbę przyłączonych do poziomu 95%.

Rozmawiali: Angelika Gajewska, Przemysław Płonka

Fot.: BMP

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ