Henryk Milcarz o rozwiązaniu problemu służebności przesyłu
– Rozumiem chęć uregulowania obecnego stanu, ale moim zdaniem obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego i możliwość rozwiązywania indywidualnych sporów na zasadzie ugód lub postępowania sądowego są wystarczające. Są granice szaleństwa, których przekraczać nie powinniśmy – wyjaśnia w odpowiedzi na pytanie o rozwiązanie problemu służebności przesyłu prezes zarządu, dyrektor naczelny Wodociągów Kieleckich.

Bo wiemy z praktyki, w jakim kierunku to może pójść. W prasie pełno jest porad prawnych, jak walczyć o rekompensatę z racji służebności przesyłu na gruncie obecnie obowiązujących przepisów.
Obawiam się, że osoby, które lobbują za przepchnięciem ustawy o korytarzach przesyłowych, chcą potraktować firmy energetyczne i wodociągowe jako kolejnego dobrego poborcę podatków. Jako spółki wodociągowe już płacimy podatki od nieruchomości, wnosimy opłaty za korzystanie ze środowiska. Wszystko to siłą rzeczy musi być wliczone w koszty działalności przedsiębiorstwa i pokryte z opłat od naszych odbiorców. Nie łudźmy się, że ludzie zauważają takie subtelności. Rozumieją z tego tyle, że płacą tym pazernym wodociągom za ich fanaberie, nawet nie zastana- wiają się, jakie mamy koszty. Dokładanie kolejnego, obowiązującego w całym kraju obciążenia, jest w obecnej sytuacji niedopuszczalne. Być może za kilkanaście, kilkadziesiąt lat, kiedy społeczeństwo będzie zamożniejsze, można pomyśleć o takich rekompensatach, ale nie obecnie.
Z ramienia Wodociągów Kieleckich w debacie „Służebność przesyłu” udział weźmie Wladysław Karol Jacewicz, dyrektor ds. Ekonomicznych i Pokurent.