Studnie głębinowe nie są „sexy”
– Wnętrza studni głębinowych nie widać. Przeciętny Kowalski nie wie, jak wyglądają, choć korzysta z nich na co dzień, ponieważ to bardzo ważny w życiu człowieka element infrastruktury – mówi Krzysztof Polak z Pracowni Geohydrauliki, Odwadniania i Gospodarki Wodnej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

– Jako przedstawiciel nauki mogę zaproponować zakładom wodociągowym pewne rozwiązanie, które już zweryfikowaliśmy i zwalidowaliśmy na studniach głębinowych stosowanych w górnictwie odkrywkowym. Chodzi o zdalną diagnostykę sprawności hydraulicznej tych obiektów technicznych – mówi Krzysztof Polak z Pracowni Geohydrauliki, Odwadniania i Gospodarki Wodnej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. – To jest temat, który jest w niedoceniany, nie tylko w Polsce, ale także Polsce zagranicą. W przeciwieństwie do infrastruktury powierzchniowej, takiej jak drogi czy mosty, infrastrukturą podziemną nikt się zazwyczaj nie interesuje dopóki nie ulegnie awarii. Temat nie jest interesujący – to po prostu nie jest „sexy”. Przeciętny Kowalski nie wie, jak wyglądają studnie głębinowe. Większość z nas korzysta z nich na co dzień, ponieważ to bardzo ważny w życiu człowieka element infrastruktury – dodaje.
Zły stan infrastruktury podziemnej
– Stan infrastruktury można wizualnie ocenić na podstawie inspekcji telewizyjnych i z naszych doświadczeń wynika, że w Polsce jest z tym różnie. Opublikowanego niedawno raport NIK pokazuje, że stan infrastruktury podziemnej w 40% uznaje się za zły. Potwierdzają to też wyniki naszych badań. Mówię głównie o małych gminnych miejscowościach, niewielkich ujęciach, głównie studniach budowanych 40-60 lat temu, z którymi przez długi czas nic złego się nie działo. W związku z tym nikt nie prowadził remontów i żadnych napraw. Wychodząc naprzeciw potrzebom rynku, wypracowaliśmy metodę oceny stanu hydraulicznego poprzez wykonywanie pomiarów on-line w trakcie eksploatacji. W naszym rozwiązaniu nie jest konieczne zatrzymanie pracy ujęcia, przeprowadzenia specjalistycznych badań wymagających demontażu sprzętu pompowego i rur technologicznych. Po prostu instalujemy na ujęciu taki system automatyki pomiarowej, który diagnozuje stan hydrauliczny ujęcia głębinowego w trybie operacyjnym. Opracowaliśmy do tego oprogramowanie, które podpowiada użytkownikowi, co dzieje się ze studnią. Jest to system diagnostyczny, który pozwala uniknąć awarii i planować prewencyjne działania w przyszłości – mówi Krzysztof Polak.
Wersja mobilna w projekcie
System działa już w trybie automatycznym w warunkach operacyjnych, czyli na studniach górniczych. – Cały czas pracujemy nad wersją mobilną, którą można zainstalować na przykład na urządzeniach mobilnych. Mamy różne warianty używania tego oprogramowania – jest możliwość zainstalowania go na komputerze użytkownika, na komputerze na ujęciu operatora, a także skorzystania przez chmurę z oprogramowania po zalogowaniu się do systemu przez internet – opisuje Krzysztof Polak.
Jak to działa?
Działa bardzo prosto – na serwerze zainstalowane jest oprogramowanie, które bazuje na rozwiązaniach typu big data, data prossesing czy cloud computing. Z tego oprogramowania użytkownik może skorzystać po zainstalowaniu opomiarowania i zalogowaniu do systemu. Zdalna kontrola i system wczesnego ostrzegania pozwala uniknąć niepotrzebnych kosztów związanych z diagnostyką makroskopową, a także zminimalizować ryzyko wystąpienia awarii do minimum. System diagnostyki zdalnej zwiększa niezawodność i bezpieczeństwo pracy systemów wodociągowych.
Rozmawiała Sabina Szewczyk-Wajda
Komentarze