Łódź i jej ukryte skarby
W Łodzi jest wiele unikalnych atrakcji: zabytkowe Śródmieście, fabrykanckie pałace, parki, muzea. Są też miejsca równie ciekawe, lecz niestety niedostępne dla mieszkańców i turystów. Często to prawdziwe perły architektury i sztuki inżynierskiej.

Zbiorniki wody pitnej na Stokach
Najbardziej znane są zbiorniki wody pitnej na Stokach. Las kolumn wspierający półkoliste, ceglane sklepienia robi niesamowite wrażenie. Wyjątkowa akustyka, gra światła w zbiornikach przypominających gotyckie katedry potęgują uczucie tajemniczości. Niestety nie można ich zwiedzać. Są wypełnione wodą, która grawitacyjnie spływa ze Stoków do naszych mieszkań. Raz na kilka lat zbiorniki są opróżniane w celu wykonania przeglądu technicznego i niezbędnych prac konserwacyjnych.
Kanały i ukryty pomnik
W Łodzi nie zobaczymy też licznych, płynących pod centrum miasta rzeczek. Zakryto je w kolektorach 100 lat temu, gdyż stanowiły zagrożenie epidemiologiczne dla mieszkańców. Jasień, Łódkę, Karolewkę, Bałutkę, Dąbrówkę włączono do systemu miejskiej kanalizacji. Trafiały do nich ścieki fabryczne i bytowe. Do podziemnych rzek spływa dziś deszczówka lub woda z roztopów śniegu. Podziemne rzeki możemy zobaczyć tylko w dwóch miejscach. W parku Śledzia (park Staromiejski) ZWIK stworzył tzw. Oko Śledzia, czyli miejsce, w którym można obserwować płynącą pod ziemią rzeczkę Łódkę. Przez ażurowe włazy zobaczymy nie tylko nurt tej strugi, ale jeden z najstarszych i największych łódzkich kanałów. Zbudowano go pod koniec l wojny światowej, żeby chronić mieszkańców Starego Miasta przed wybuchem epidemii.
U zbiegu ulic Tymienieckiego i Kilińskiego przez kolejny stworzony przez ZWIK ażurowy właz możemy oglądać najszybszą z łódzkich rzeczek – Lamus. To nad tym niewielkim strumieniem powstały dwa młyny, potem swoje pierwsze fabryki zbudowali Grohmanowie i Scheiblerowie.
Podziemne rzeki
W Łodzi nie zobaczymy też licznych, płynących pod centrum miasta rzeczek. Zakryto je w kolektorach 100 lat temu, gdyż stanowiły zagrożenie epidemiologiczne dla mieszkańców. Jasień, Łódkę, Karolewkę, Bałutkę, Dąbrówkę włączono do systemu miejskiej kanalizacji. Trafiały do nich ścieki fabryczne i bytowe. Do podziemnych rzek spływa dziś deszczówka lub woda z roztopów śniegu. Podziemne rzeki możemy zobaczyć tylko w dwóch miejscach. W parku Śledzia (park Staromiejski) ZWIK stworzył tzw. Oko Śledzia, czyli miejsce, w którym można obserwować płynącą pod ziemią rzeczkę Łódkę. Przez ażurowe włazy zobaczymy nie tylko nurt tej strugi, ale jeden z najstarszych i największych łódzkich kanałów. Zbudowano go pod koniec l wojny światowej, żeby chronić mieszkańców Starego Miasta przed wybuchem epidemii.
U zbiegu ulic Tymienieckiego i Kilińskiego przez kolejny stworzony przez ZWIK ażurowy właz możemy oglądać najszybszą z łódzkich rzeczek – Lamus. To nad tym niewielkim strumieniem powstały dwa młyny, potem swoje pierwsze fabryki zbudowali Grohmanowie i Scheiblerowie.
Zakład włókienniczy zbudowany na rzece
Całkowicie przed ludzkimi oczami ukryty jest stary, zabytkowy kanał Jasienia. Jego najbardziej okazałe fragmenty zachowały się na terenie dawnej tkalni Scheiblera, zwanej papieską – przy ulicy Kilińskiego. Jest to jedyny zakład włókienniczy w Łodzi zbudowany bezpośrednio na rzece.
Skarb odkryty
Kanał, który każdy może zobaczyć, to Muzeum Kanału „Dętka” w podziemiach pod pl. Wolności. Ceglany kolektor służył kiedyś do gromadzenia deszczówki. Płukano nią kanały ściekowe odchodzące od pl. Wolności.
Komentarze